Menu

Moje małe duże podróże

1.Moja pierwsza podróż marzeń w skrócie 2007r ||| 2.Plażowanie w Bułgarii 2009r ||| 3.Wakacje w trakcie rewolucji Egipt 2011r ||| 4.Gorący weekend w Niemczech ||| 5.Kamienne plaże Chorwacji/Włochy 2012r ||| 6. Ellada-Grecja 2013r

Plażowanie w Bułgarii ♥ 2009r

podrozniczka.ola

Poprzedni rok była to wycieczka spędzona w większej części w samochodzie. W tym roku było wprost przeciwnie. Naszym celem było lenistwo i odpoczynek na plaży. Wybraliśmy słoneczną Bułgarię. Jest to idealne miejsce na wypoczynek. Po pierwszej podróży dużo opowiadaliśmy rodzinie o tym. Od słowa do słowa w tym roku mojej mamy siostra z mężem zdecydowała się jechać z nami!
Jechaliśmy przez Słowację, Węgry i Rumunię. Chcieliśmy być tam jak najszybciej, więc wyjechaliśmy o 4rano. Godzina 10:40 - Rzeszów. Około godziny 12 zjedliśmy obiad przy polsko-słowackiej granicy - 550km.
5km za granicą zatrzymała nas policja.. przekroczenie prędkości. Na szczęście udało nam sie zapłacić tylko część kwoty.
16:20 granica Węgier (przypominam wszystkim podróżującym o kupieniu winietki, obowiązującej na terenie poza granicą Polski. 

Jedziemy przez Debrecen- 810km
Szeget - miasto na Węgrzech, polecam ustawić GPS, ponieważ my trochę się zgubiliśmy. O godzinie 20:00 już się ściemnia.
Kolejne państwo Rumunia-to już moje 10państwo ;) Około godziny 23 zatrzymaliśmy się w hotelu 3-gwiazdkowym, gdzie właściciel był Włochem. (chętnie podzielę się namiarami)
Start - 6:00. Mijamy wielkie góry osłonięte mgłą.. stolica Rumunii - Budapeszt.

I w końcu godzina 16:20 - Bułgaria ! Przejeżdżaliśmy przez most nad Dunajem, który łączy Rumunię z Bułgarią

 

PL BG
dzień dobry dober den
dobry wieczór dober weczer
dobranoc leka noszt
przepraszam

błogodaria

ile to kosztuje? kolko struwa 
tak da 
nie ne 
nie rozumiem ne rozbiram
proszę  molia

 

Po godzinie 20 byliśmy już na miejscu. Jest to mała wioska Shkorpilovtsi - około 50km od Warny. Charakteryzuje się pięknymi, piaszczystymi, rozległymi i co ważne dla odpoczynku mało zaludnionymi plażami.. Woda jest zdecydowanie czysta. Jest to najlepsze miejsce na cichy wypoczynek. Zrobiliśmy 1790km i w końcu jest czas odpocząć. Zakwaterowaliśmy się we wcześniej zarezerwowanych domkach , tylko 100metrów od plaży.
Nasz pobyt tutaj zaczęliśmy od poniedziałku, który spędziliśmy nad morzem. Kocham morze, cały dzień spędziłam w wodzie.. Wychodziłam tylko na krótki posiłek. Zmęczeni słoneczkiem szybko wszyscy zasnęliśmy.

Kolejnego dnia po śniadaniu zapoznaliśmy się z bardzo fajnymi ludźmi. Państwo Kamińscy z Częstochowy. Od razu polubiłam się z 14-letnią Florentyną. Wtorek również spędziłam na plaży z rodzicami, ciocią i wujkiem. Za wszelką cenę chciałam nauczyć się pływać, pomagał mi w tym tata. Efekty pojawiły się bardzo szybko! Z dnia na dzień wychodziło mi to co raz lepiej. Tak mijały wakacjee... W dzień byliśmy na plaży, wieczorem chodziliśmy po krótkim nadmorskim deptaku na kolacje i spacer. W Bułgarskich knajpach sałatki i frytki zawsze posypywane są kozim serem. Dania podawane są kolejno, najpierw sałatka, następnie mięso, a na koniec frytki.

Trzy dni plażowania, to teraz czas coś pozwiedzać. NESEBAR - położone na niewielkim półwyspie. Miasto jest rezerwatem architektonicznym i archeologicznym od 1956, a od 1983 zabytki kultury w mieście zostały wpisane na listę światowego dziedzictwa kultury UNESCO. Będąc niedaleko warto zwiedzić! Polecam.

Niedaleko naszego Shkorpilovtsi jest miasto Pomorie. Jest tam właśnie na wakacjach mój Brat z żoną i dziećmi. Postanowiliśmy ich odwiedzić. Znaleźliśmy naszą rodzinkę na plaży, więc sami też się ochłodziliśmy w wodzie.. Niestety pływały małe kawałki zielonych wodorostów. Plażę zdecydowanie polecam bliżej naszej wioski. Wyszliśmy z wody dość szybko zniesmaczeni obijającą się o nasze nogi zieleniną. Jednak taka woda jest tylko przy brzegu. Kiedy weszłam z bratem głębiej mogliśmy już normalnie popływać.                 Bardzo dobrze się bawiłam. Po kąpieli obejrzeliśmy, gdzie mieszkali. Duża kuchnia, dwa oddzielne pokoje, blisko od plaży i miasta. Kiedy trochę odpoczęliśmy, wybraliśmy się na miasto.. Ciocia z wujkiem w swoją stronę, a my w swoją. Dzieciaki były bardzo podekscytowane wyjazdem i wszystko nam odpowiadały. Potem poszliśmy na lody i długi spacer. Pomorie jako miasto turystyczne bardzo mi się podobało. Liczy około 14000 mieszkańców.
Piątek plażowanie, pływanie wychodzi mi co raz lepiej, jednak wielkie fale nie zawsze na to pozwalały...

W sobotę poszłam z mama i ciocią brzegiem morza na spacer.. Z daleka zobaczyliśmy Brata z rodziną. Teraz to oni nas odwiedzili. Po plażowaniu pojechaliśmy wszyscy na pyszny obiad. Ten wyjazd to zdecydowanie 100% lenistwaa! ;D
W niedziele wybraliśmy się do mojego kochanego delfinarium. Nie darowałabym być w Bułgarii i nie zobaczyć kolejny raz pokazu. Ale niestety było już za późno.. Przedstawienie już trwało na następne musielibyśmy czekać bardzo długo.. Polecam, więc wcześniej sprawdzić o której zaczyna się pokaz. Zrobiliśmy zakupy na mieście i wróciliśmy do siebie.
Zostały nam dwa dni do wyjazdu. Ostatnią kolację zjedliśmy w pobliskiej restauracji, gdzie ja z Ciocią mogłyśmy skorzystać z portalu naszaklasa.pl Od razu wrzuciłyśmy kilka fotek.
I w końcu powrót.. Na granicy Bułgarsko-Serbskiej staliśmy pół godziny. 18:00-Belgrad, jest około 34stopnie. 24:00- granica Węgierska. Trochę spaliśmy w samochodzie. 6 rano pobudka i jedziemy dalej. Po 15:00 zwiedzaliśmy Zakopane i Wielką Krokiew. Dopiero po 18 byliśmy w Krakowie. Niestety musieliśmy odpocząć jeszcze trochę od jazdy, przespaliśmy się trzy godzinki i około 5rano byliśmy w Warszawie.
Tak skończyła się moja druga podróż. Zdecydowanie więcej odpoczynku, niż zwiedzania. Ale było super i nauczyłam się pływać. Polecam wszystkim lubiącym lenistwo na plaży wioskę Shkorpilovtsi ;)


Jeśli macie ochotę zapytać się o dokładną drogę służę pomocą.. Rumunia czy Serbia? Gdzie kupować winietki, na ile i za ile? Ile kosztują drogi ? W jakim państwie za ile można zjeść obiad czy za ile można kupić coś do jedzenia? Czas oczekiwania na granicy i inne. Służę pomocą i czekam na wasze pytania ! ;)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

© Moje małe duże podróże
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci